Kiedy spodziewać się kryzysu? Cz. 2 Stagnacja demograficzna jako nowy etap rozwoju gospodarek rozwiniętych
- Artur Veryho

- 9 lis 2025
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 24 lis 2025

Poprzedni artykuł analizujący zjawisko pierwszej i drugiej dywidendy demograficznej zarysował optymistyczny obraz tych przemian, gdzie jedna korzystna tendencja zamienia się w kolejną korzystną tendencję. Pojawia się więc zasadne pytanie, kiedy w końcu ma nastąpić prognozowany kryzys demograficzny? Od kiedy zaczęto mówić o spadku dzietności minęło 30-40 lat, a nadal nie widać poważnych problemów na horyzoncie. Oczywiście państwa będące w okresie drugiej dywidendy demograficznej doświadczają określonych problemów, na przykład związanych z deficytem siły roboczej, ale nie są to problemy poważnie zaburzające funkcjonowanie gospodarki.
Odpowiedź na to pytanie mieszkańcy państw będących w trakcie tych przemian demograficznych uzyskają po przekroczeniu przez pokolenie boomu demograficznego 50 lat. Zaczyna się wtedy okres, który można nazwać stagnacją demograficzną. Gospodarka nadal jest w stanie funkcjonować relatywnie sprawnie, lecz już tnie jest w stanie doświadczać wysokiego wzrostu, poprawy innowacyjności, czy wzmocnienia swojej pozycji na arenie międzynarodowej.
Człowiek przekraczający pięćdziesiątkę w państwach wysokorozwiniętych jest osobą, która najprawdopodobniej spłaciła wszystkie kredyty i niechętnie sięga po kolejne. Jest to osoba, która już wychowała swoje dzieci i zapewniła im dobry start, a także jest to osoba, która już osiągnęła swój szczyt kariery, zrealizowała swoje ambicje, bądź z nich zrezygnowała. Oczywiście zdarzają się wyjątki od reguły, lecz cały obraz społeczeństwa w okresie „pięćdziesiątki” można w znacznym stopniu do tego sprowadzić.
W związku ze spłatą kredytów nadal rośnie konsumpcja, a także oszczędności, które są lokowane w najbezpieczniejsze aktywa. Jest to społeczeństwo z niskim apetytem na ryzyko. W firmach i instytucjach państwowych pojawia się zjawisko gerontokracji, czyli zabetonowania stanowisk przez osoby doświadczone i starsze. Młoda osoba z innowacyjnym pomysłem i ambicjami przeprowadzenia zmian raczej nie osiągnie sukces w państwie będącym w fazie stagnacji demograficznej.
Osoby przekraczające pięćdziesiątkę zaczynają mieć coraz większe problemy ze zdrowiem, co powoduje zwiększenie wydatków na służbę zdrowia kosztem innych (np. edukacja czy infrastruktura). Także wcześniejsze roczniki pokolenia boomerów zaczyna przechodzić na emeryturę, co powoduje zwiększenie wydatków emerytalnych. W niektórych państwach, takich jak Japonia powoduje to zwiększenie długu publicznego. Nie pozostaje on jednak poważnym problemem ze względu na wciąż niskie stopy procentowe wynikające z oszczędności osób w wieku przedemerytalnym. Całokształt tego obrazu powoduje, że państwa będące w tej fazie osiągają niewielkie lub zerowe wzrosty PKB i tracą konkurencyjność na rzecz „młodszych” państw. Państwami znajdującymi się w tej fazie są przede wszystkim Niemcy, Japonia, Włochy, a także pomniejsze kraje, np. Austria czy Grecja.
Droga do demograficznego załamania
Pomimo tego, że wiele państw znajduje się na zaawansowanym stadium demograficznego kryzysu, a coraz więcej nowych będziesz wchodzić do kategorii tzw. „super-aged societies”, żadne z nich nie doświadczyło do tej pory załamania gospodarczego wynikającego z procesów demograficznych. Jeżeli mielibyśmy używać słowo „załamanie”, miałoby oznaczać to istotny spadek PKB, wpływów podatkowych, konsumpcji i oszczędności. Z racji braku takiego przykładu można słusznie powątpiewać, czy kiedykolwiek jakieś państwo go doświadczy. Natomiast ten tragiczny scenariusz jest prostą ekstrapolacją nieuchronnego trendu jakim jest starzenie się społeczeństw.
Takiego załamania można spodziewać się od państw, którego proces starzenia się przebiega już ponad 60 lat, które mają krytycznie niską dzietność (TFR poniżej 1,5), gdzie większość pokolenia boomerów już przeszła na emeryturę. Następna część tego długiego wywodu będzie poświęcona próbie przewidzenia konkretnego charakteru skutków załamania demograficznego.
Źródła:



